08.07.2014r.
Po dotarciu do Milicza wystartowaliśmy z terenu szkoły leśnej. Krótki instruktaż i po zwodowaniu sprzętu ruszyliśmy przed siebie. Pogoda była kapryśna, słońce konkurowało z przelotnymi opadami deszczu. Dodatkową trudnością okazał sie tor przeszkód przygotowany przez bobry. Ale po kilku godzinach dotarliśmy do mety w Rudzie Sułowskiej cali i trochę przemoczeni. Mam nadzieje że kolejny spływ również odbędziemy na Baryczy tym razem z Sułowa do Żmigrodu. O terminie poinformuje na naszej stronie z wyprzedzeniem
Pozdrawiam